LOADING

Link do galerii 11 godzin. Tyle siedziałem dziś w czatowni. Przez cały dzień się działo! Zaraz około 7:00 pojawiły się myszołowy i w zasadzie były do zmroku, czyli do 17:00. Oczywiście kruki też były i

READ MORE...

Przeczytałem ciekawą książkę, między innymi o krukach, i się zachwyciłem (“Wieczne życie” – Bernd Heinrich). Obserwuję je już od dawna i zawsze czułem do nich sympatię, szczególnie, że w ludowych wierzeniach są ucieleśnieniem zła –

READ MORE...

Nic więcej ciekawego się nie wydarzyło, ponad to, co było wczoraj. Tyle, że dzisiaj postanowiłem zasypać tę dziurę od wody i pojechałem Ferozą z przyczepą po piach, niedaleko, do naszych budowlańców. Jednak to nie było

READ MORE...

Od jakiegoś czasu męczy mnie myśl, że losy mieszczucha na wsi powinny być jakoś udokumentowane, ba, nawet sfilmowane. Dlatego rzuciłem ten temat Marcinowi. Myślałem, że mnie wyśmieje ale nie. Nawet ostatnio powiedział, że czeka na kolejne

READ MORE...
1 2